5 błędów, które popełniają kierowcy podczas awarii na autostradzie

Awaria na autostradzie może przydarzyć się każdemu kierowcy. W trakcie dynamicznej jazdy może dojść do różnych problemów, które mogą spowodować konieczność zatrzymania się. Czasami wystarczy awaria czujnika, który spowodował zaświecenie. Albo hałas, dobywający się spod auta, który (zresztą słusznie) powinien zachęcić kierowcę do zatrzymania pojazdu. Jakie błędy najczęściej popełniają kierowcy, których auto zepsuło się podczas jazdy po autostradzie?

Awaria na autostradzie z pewnością spowoduje mnóstwo stresu u kierowcy. I nie tylko u niego. Być może cała rodzina się spieszy, być może przedsiębiorca, handlowiec albo dostawca musi gdzieś dojechać na czas. W sytuacji awarii na autostradzie nie ma co załamywać rąk. Trzeba działać szybko i zdecydowanie. Autostrada to bardzo niebezpieczne miejsce. Tysiące aut poruszają się z bardzo dużą prędkością. Wystarczy jeden błąd, aby spowodować wypadek albo karambol. A te mogą zakończyć się tragedią.

Rossano, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Najczęstsze błędy, jakie kierowcy popełniają podczas awarii na autostradzie

Zatrzymanie samochodu na pasie ruchu. W zasadzie nie ma gorszego błędu niż ten. Możesz mieć stuprocentową pewność, że zatrzymując auto na pasie ruchu, doprowadzisz nie tylko do wypadku, ale i do karambolu. W ciągu kilkudziesięciu sekund wjadą w Ciebie inne auta. Czy chcesz doprowadzić do tragedii?
Żadna awaria samochodu nie powoduje tego, że musisz zatrzymać się na pasie ruchu (z wyjątkiem wystrzału opony albo wypięcia się koła). Zawsze możesz zjechać na pobocze autostrady, tzw. pas awaryjny. Jeśli jedziesz drugim pasem, zasygnalizuj innym kierowcom, że w Twoim aucie doszło do awarii i musisz zjechać na pobocze. Używaj sygnałów dźwiękowych i świetlnych.
Jeśli zatrzymasz auto na pasie awaryjnym, wyjdź z niego. Każ opuścić samochód innym członkom Twojej rodziny. Włącz światła awaryjne w aucie. Razem z innymi osobami przejdźcie za metalową barierę. Dopiero tam wezwij pomoc. Dlaczego trzeba tak robić? Nawet gdy parkujesz na pasie awaryjnym, inne auto może w Ciebie uderzyć.
Twój samochód może dalej jechać? Jeśli do najbliższego zjazdu z autostrady jest niewielka odległość, zjedź z niej, poruszając się po pasie awaryjnym. Zapewni Ci to większą możliwość znalezienia pomocy. I to tańszej.

Holowanie samochodu na autostradzie za pomocą holu sztywnego albo giętkiego (linki holowniczej). Holowanie samochodu na autostradzie jest zabronione. Możesz tylko i wyłącznie wezwać lawetę pomocy drogowej. Niezbędne jest skorzystanie z numeru telefonu Centrum Zarządzania Autostradą. Centrum wyśle do Ciebie lawetę. Holowanie nie należy do tanich, dlatego jak wspomnieliśmy wcześniej, jeśli Twoje auto jest w stanie zjechać z autostrady, zrób to. Wówczas możesz dojechać do warsztatu albo wezwać dowolną pomoc drogową.

Złe oznaczenie samochodu na pasie awaryjnym. Auto, zaparkowane na pasie awaryjnym, musi mieć odpowiednie oznaczenie. Postaraj się zaparkować jak najbliżej bariery ochronnej. Następnie złóż trójkąt ostrzegawczy i umieść go za samochodem, w odległości minimum 100 metrów, a najlepiej 150 metrów. Przy prędkościach jazdy, z jakimi poruszają się auta po autostradzie, to i tak niezbyt duża odległość. I znów przestrzegamy – pamiętaj o tym, żeby pasażerowie (i Ty również) wysiedli z auta i przeszli za balustradę ochronną. Ty również musisz założyć kamizelkę odblaskową.

Montaż koła dojazdowego lub naprawa auta przy autostradzie w niektórych krajach. Jeśli masz koło zapasowe – możesz je zamontować, stojąc na pasie awaryjnym. Mając standardowe koło zapasowe, możesz jechać dalej z dotychczasową prędkością. Jeśli założysz koło dojazdowe, pamiętaj, że możesz jechać na nim z prędkością do 70 km/h. To sprawia, że normalne poruszanie się po autostradzie będzie niemożliwe. Postaraj się zjechać najbliższym zjazdem z autostrady.
Możesz też bez problemu uzupełnić poziom oleju, choć musisz poczekać aż silnik ostygnie (nawet 40 minut).
Pamiętaj, że w niektórych krajach (np. Niemczech) wszystkie naprawy aut, w tym wymiana koła, są zabronione.

Ignorowanie pierwszych objawów awarii i dalsza jazda po autostradzie z dużą prędkością. A także wjeżdżanie na autostradę niesprawnym samochodem. Pamiętaj o tym, że samochód rzadko psuje się bez ostrzeżenia. Auto w zdecydowanej (jeśli nie we wszystkich przypadkach) wcześniej sygnalizuje, że coś jest z nim nie w porządku. Na desce rozdzielczej zapalają się kontrolki ostrzegawcze. Pojawiają się hałasy (stuki, metaliczne piski, odgłosy tarcia, szum), samochód szarpie. Kiedy auto zacznie informować, że zaczynają się jakieś problemy, warto jak najszybciej zjechać z autostrady.
Jazda z bardzo dużą prędkością po autostradzie jest dla wielu aut zbyt dużym wyzwaniem. Dlatego zanim wjedziesz na autostradę, zastanów się, czy Twoje auto będzie mogło się po niej bezpiecznie poruszać.